piątek, 14 lutego 2014

Od Sasuke Cd Manku

-Nie ma to jak zajmować się moim rywalem
-Przestań jest spoko
-No jasne .. -mruknąłem
-Powinieneś pomóc ..
-Zabawne .. -powiedziałem ..


<Manku>

czwartek, 13 lutego 2014

Od Manku CD. Naruto/Sasuke

Po rozmowie z Neji'm zobaczyłam Naruto razem z Gaarą.
- Nie wiem.. ale to dziwne.. - usłyszałam głos Naruto
- Cześć. - powiedziałam do Gaary.
Spojrzał na mnie spokojnie.
- Witaj.
- Co jest dziwne? - spojrzałam na Naruto.
- Nie, nic. - rzucił.
- Widzieliście Sasuke? - spytałam.
Oboje milczeli. Unikali mojego wzroku.
- Okej... Ja muszę teraz spadać.. Mam w domu mały problem więc.. do zobaczenia.. - odparłam i odeszłam.
"O Boże.. Jacy są dziś sztywni.. Nie powinnam się dziwić. Przecież Hinata leży w szpitalu.. Ach."

Pognałam do domu. Było już ciemno. Długo przesiedziałam w szpitalu.
Gdy weszłam do domu było bardzo cicho.
"Cicho... Za cicho.. Cholera..."
Pobiegłam do pokoju nie zdejmując butów.
Deidara siedział na łóżku i patrzył na okno.m
- Nie uciekłem. - odparł patrząc na mnie.
- No już się bałam. - rzuciłam.
- Głodny jestem. - odparł.
- Wszystko zjadłeś?!
- No tak jakby..
- Nie za dobrze Ci? - burknęłam.
Zignorował mnie.
- Zaraz wracam. Jesteś moim dłużnikiem Dei.
- Tak, wiem... - mruknął.
Wyszłam i od razu poszłam do w stronę całodobowego sklepu.
Nagle jakiś przebłysk.
"Co to było..?"
Miałam ochotę sprawdzić ale weszłam do sklepu. Kupiłam to co powinnam i zaczęłam wracać.
Nagle przede mną pojawił się Sasuke.
- Saske.. - powiedziałam. - Chcesz coś? Bo śpieszę się.

<Sasuke?>

Od Naruto Cd Gaara

Spojrzawszy na niego ... schyliłem głowę
-Rozumiem .. widziałeś Itachi'ego i Sasuke
-Nie nie ma ich opuścili wioskę ?
-Nie wiem .. ale to dziwne ..


<Gaara>

Od Yumi CD. Manku

-Przykro mi z powodu rodziców...
Spojrzałam na nią.
-Było, minęło. Nie ma co do tego wracać- odpowiedziałam
-Taaa...- westchnęła lekko po czym wstała- Chodź...
-Gdzie ?- zapytałam
-Zobaczysz- odpowiedziała
Ruszyłam więc za nią...

<Manku?>

Od Gaary CD. Naruto

Postanowiłem wrócić do mojej wioski. Potrzebowali mnie.
Musiałem znaleźć tylko Naruto żeby mu przekazać że odchodzę.
Dowiedziałem się że znajduje się w szpitalu.
- Naruto. - odparłem podchodząc do niego. - Postanowiłem wrócić do Wioski Piasku. Potrzebują mnie tam.

<Naruto?>

Ogłoszenie;Ważne!

Poszukuje paru pomocników(autorów). Jeżeli ktoś chętny pisać na priv(xxxnikixxx12).

Ninja Shinobi

Wszyscy uczniowie od dziś są  oficjalnymi ninja :)

Adminka Manku ;3 
(Pamiętajcie że Tobi jest grzeczny chłopcem!)

środa, 12 lutego 2014

Czat!

Na dole ekranu znajdziecie CZAT akademii :D

Adminka Manku ;x

Od Manku "Wieść o Hinacie"

Leżałam na sofie.
Całą noc nie mogłam spać. Pod dachem miałam członka Akatsuki! Trochę się bałam że jak zasnę to postanowi mnie zabić ale przez całą noc spał. Jak on mógł spać w takiej sytuacji!? Ach.. tylko ja na tym cierpię...
Nagle usłyszałam pukanie do drzwi.
Wstałam leniwie i dowlokłam się do drzwi łapiąc za klamkę. Otworzyłam je lekko żeby zobaczyć kto to.
- Sakura-chan..? - spojrzałam na nią zdziwiona.
- Hi..nata... - wyjąkała łapiąc powietrze w płuca. Oddychała ciężko. Najwidoczniej biegła.
Po chwili powiedziała:
- Jest w szpitalu!
- Że co?!
Złapałam za buty.
- Zaraz tam będę. - odparłam.
Skinęła głową i odbiegła.
Złapałam za kartkę i długopis. Zostawiłam chłopakowi wiadomość i wsunęłam pod drzwi.
Ubrałam buty i wybiegłam zamykając drzwi na klucz.

W szpitalu spotkałam Kibę razem z Akamaru, Shino, sensej Kurenai, Sakure i Naruto. Niedaleko nich siedział Neji.
"Neji.. On wrócił? Kiedy?"
Podeszłam do chłopaka.
- Witaj.. I co z nią? - spytałam.

<Neji?>

Od Neji'ego do Hinaty



Podniosłem się gdy tylko usłyszałem głos Hinaty. Spojrzałem na nią, wyglądała na pół przytomną.



Szepnęła znowu
-Neji...
-Nic nie mów -powiedziałem spokojnie
Hinata była nieprzytomna przez 2 dni. Na stoliku były kwiaty. Rozejrzała się i po chwili zapytała
-Od kogo kwiaty?
-Ode mnie -odparłem
Nie spałem długi czas czekając aż Hinata się ocknie. Niespodziewanie otworzyły się drzwi. Stał w wejściu Hiashi. Wszedł do pomieszczenia.
-Przyjdę później odparłem zbliżając się do drzwi. Hiashi podszedł do swej córki. Wyszedłem i czekałem przed pokojem. Ich rozmowa trwała jakoś 20 minut po czym Hiashi wyszedł. Odszedł bez słowa. Wszedłem do pokoju. Hinata miała łzy na twarzy. Podszedłem zaskoczony lecz po chwili...
-Coś Cię boli ? -zapytałem
Wzrok Hinaty krążył bez celu po ścianach. Podszedłem do łóżka.
-Hinata... -krzyknąłem
Wyglądała że jakby była nieobecna. Wybiegłem i od razu się skierowałem się w stronę pielęgniarki na korytarz. Zawołałem ją i po chwili byliśmy przy Hinacie. Kazano mi niezwłocznie wyjść. Nie miałem innego wybory i wyszedłem bezradnie.

Hinata?

Od Hinaty CD. Neji

Pielęgniarki mnie zabrały.
Wszystko mnie bolało. Miałam dużo ran otwartych i podsłuchałam że powoli się wykrwawiam, więc potrzebuje krwi.
Gdyby nie Neji mogło by mnie już nie być.
Lekarze podali mi środki przeciwbólowe ale po chwili zaczęłam tracić przytomność. Nie pozwalali mi zasnąć ale zemdlałam.
Obudziłam się już na jednej z sal. Leżałam podłączona do jakiś sprzętów..
Spojrzałam na lewą stronę...
- Neji...

<Neji?Naruto?>

wtorek, 11 lutego 2014

Od Manku CD. Deidara

- Kupiłam trochę jedzenia. Ukryję Cię dopóki nie poczujesz się lepiej..
- Dzięki. - odparł.
Podeszła do okna opierając ręce na parapecie.
- Jestem ciekawa kto Cię tak urządził. - uśmiechnęłam się pod nosem.
- Sam Sasuke Uchiha.
Moje oczy powiększyły się ze zdziwienia.
"Saske..."
Lecz po chwili zacisnęłam pięści biorąc głęboki wdech.
- Prześpię się na w salonie. - odparłam i w jednej chwili znalazłam się koło drzwi. - Odpoczywaj. - wyszłam.
"Musisz jak najszybciej wydobrzeć... Nie tylko dla swojego dobra."

Od Deidary CD. Manku

- Nie wiem.. Po prostu czułam że tak trzeba... - wzruszyła ramionami i znów zaczęła owijać moje ramie bandażem.
- Um... Gdzie mój płaszcz? - spytałem po chwili zastanowienia.
- Musiałam go zostawić. Jeżeli ktoś by zobaczył że niosę członka Akatsuki było by po mnie.
- To czemu to zrobiłaś?
Nastała chwila ciszy. Podejrzewam że zastanawiała się jak ująć to w słowa lecz po chwili pokręciła przecząco głową i powiedziała:
- Po prostu nie umiałam zostawić kogoś w potrzebie...
Gdy skończyła lewę ramię zajęła się raną na prawym ramieniu. Użyła medycznego ninjutsu.
- Deidara. - odezwałem się po chwili.
- Manku. - odparła nie patrząc na mnie.
Po chwili skończyła i wstała rzucając mi moją bluzkę. Ubrałem ją i patrzyłem na dziewczynę.

<Manku?>

Od Neji'ego Cd Hinata/Naruto



Biegłem nieugięcie. Na drodze zaczęli pojawiać się przechodni. Niebo zaczęło się rozjaśniać. Nagle na środku stanął Naruto. Stał jak ten słup soli.
-Hej... -krzyknął radośnie -
-Odejdź stąd -odepchnąłem go
-... Neji -krzyknął ponownie biegnąc za mną
Spojrzałem na niego kontem oka. Na jego twarzy pojawiło się zaskoczenie. Zatrzymał się. Ja biegłem do lecznicy. Byłem już bardzo blisko. Mijałem wszystkich,którzy stanęli mi na drodze. Po chwili dotarłem do szpitala.
-Pomóżcie jej -krzyknąłem
Pielęgniarki wzięły ją. Chciałem iść z nią lecz jedna z nich rzekła
-Nie możesz iść z nią
Spojrzałem na Hinatę i cofnąłem się. Pielęgniarki zabrały ją. Nagle wbiegł Naruto. Usiadłem spokojnie wiedząc że już nie mogę pomóc. Spojrzałem na Naruto. Jak zwykle musi robić tyle hałasu.
-Uspokój się -rzekłem do niego spokojnie

Hinata? Naruto?

Od Manku CD. Kasumi

- Mogę ci pomóc. - powiedziała. - I tak nie mam co robić.
Westchnęłam cicho i powiedziałam:
- Przykro mi Kasumi. W TYM nie możesz mi pomóc.
- A co TO takiego? - spytała z podejrzliwym uśmieszkiem.
- Coś bardzo kłopotliwego.. - westchnęłam idąc dalej. - Potrenujemy razem jutro, co? - uśmiechnęłam się.
- Myślałam że jutro wyruszacie na misję.
"Ksa..." zatrzymałam się.
- Dziś mieliśmy wyruszać.. - odparłam stojąc do niej plecami.
- Zbliża się wieczór, a wy jeszcze tu... dziwne..
"Muszę porozmawiać z Kakashim!"
- To ja znikam... - rzuciłam jej szybki uśmiech i zaczęłam biec.
Od razu pobiegłam do domu senseja.
- Kakashi sensej! - krzyknęłam pukając w drzwi.
- Dobrze, dobrze. Już otwieram. - usłyszałam. Gdy drzwi się otworzyły stał w nich oczywiście zaspany Kakashi. - Manku? - zdziwił się.
- Spałeś..? - zmierzyłam go. - Dobra. Nie ważne. Dziś mieliśmy wyruszać na misję! Całkowicie o tym zapomniałam ale nikt mnie nie nie szukał, nic!
- A no tak.. Nie mogłem Cię znaleźć. Opiekę nad dziewczyną przejęli ninja piasku.
- Ej!
- Spokojnie. Jeszcze przyjdzie okazja, a teraz idź do domu. Widzę że masz albo będziesz miała gości. - spojrzał na torby.
- Co?.. NIE! - zaprzeczyłam..
Sensej zbladł.
- To dla ..mnie... bo.. zgłodniałam.. Tak! Jestem bardzo głodna... ee... Do zobaczenia Sensej Kakashi! - odparłam odbiegając.
"Jasna cholera... Mam nadzieję że nie myśli że coś ukrywam..." westchnęłam.

Gdy weszłam do domu złapałam za bandaże i od razu poszłam do sypialni.
Chłopak siedział na łóżku. Kiedy usłyszał szelest reklamówki podniósł głowę i spojrzał obojętnie i lekko zniechęcony. 
- Co ze mną? Pamiętam tylko incydent przy drzewie, a resztę...
- Ciężki jesteś. - odparłam kładąc torby na stolik nocny koło łóżka. - A.. - włożyłam rękę do kieszeni. - To twoje. - podałam mu opaskę. 
Wziął ją i położył koło siebie. 
- Zdejmuj. 
Spojrzał na mnie zdziwiony. 
- Muszę Cię opatrzyć. - odparłam przewracając oczami. 
Niechętnie zdjął bluzkę. 
- Co to..? - przyjrzałam się szwom na jego klatce.
- I tak nie zrozumiesz.. - westchnął. - Rób co masz robić. 
Spojrzałam na niego wrogo. 
- Powinieneś w ogóle się cieszyć że Ci pomagam matole. - rzuciłam zawijając bandaż w okół jego ciała. 
- A tak na marginesie.. - odezwał się po chwili. - Czemu mi pomagasz?
Gwałtownie przestałam się ruszać.. Nie wiedziałam co powiedzieć... 
- Nie wiem.. Po prostu czułam że tak trzeba... - wzruszyłam ramionami i znów zaczęłam robić to co robiłam ;D

<Deidara?>